sinusoida, czyli co mają Chiny do raka

Wpisy

  • sobota, 31 grudnia 2016
  • sobota, 24 grudnia 2016
  • sobota, 10 grudnia 2016
    • przed świętami :-)


      mnóstwo spraw - różnych. Przede wszystkim zdrowie, Czekają mnie badania, w tym cystoskopia. Nie powiem, żebym się nie denerwowała. Krzyśka też czeka zabieg medyczny. Następny powód do zdenerwowania.

      Nasza Fundacja organizuje zbiórkę pieniężną pod kościołami już w najbliższą niedzielę, oprócz tego  kontynuuje pomoc przed Świętami dla rodziny z gminy Wojnicz. Poza pomocą finansową chętnie przyjmiemy też odzież (w szczególności chłopięcą - 11 lat i 7 lat), przybory szkolne, zabawki, etc. Mogą to być rzeczy zarówno nowe jak i używane. Przyjmiemy również produkty żywnościowe więc jak sami widzicie pracy mnóstwo.
      Całe szczęście, że ludzi chętnych do pomocy nie brakuje. Kochani wolontariusze :-)

      W następną sobotę z Niemiec przyjeżdża Grzesiek. Spędzi Święta i Nowy Rok w domu. Bardzo, bardzo się cieszę. W zeszłym roku był na święta w Niemczech. Smutno nam było bez Niego.

      Na przygotowania świąteczne tj. zakupy, gotowanie no i sprzątanie zostaje mi ostatni tydzień. Dam radę ;-). Co roku szykuję mnóstwo jedzenia i co roku zastanawiam się po co. Krzysiu żywi się całe święta kutią, Grzesiu śledziami, a ja karpiem ;-). Ale jakoś nie wyobrażam sobie Wigilii bez tradycyjnych dwunastu potraw.
      Potem Sylwester. Jak się wszystko dobrze ułoży spędzę go u mojej przyjaciółki w Gliwicach, zostawiając chłopaków samych na gospodarstwie.Samych jak samych. Krzysiek zaprasza przyjaciół. Mam nadzieję, że będę miała do czego wracać :-))))))

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „przed świętami :-)”
      Tagi:
      Autor(ka):
      romanska.3463
      Czas publikacji:
      sobota, 10 grudnia 2016 08:10
  • sobota, 26 listopada 2016
  • wtorek, 22 listopada 2016
    • 15 lat temu


      Każdy człowiek ma dwoje Rodziców, dwie Mamy i dwóch Tatusiów. Na zapas. Kiedy do nieba dociera wiadomość, że na Ziemi ma się urodzić nowy człowiek, Anioły natychmiast wybierają drugich rodziców spośród tych, którzy żyją na Ziemi i kochają dzieci. I pierwsi i drudzy rodzice są prawdziwi. Jeśli dziecko jest szczęśliwe z pierwszymi rodzicami, czyli z tymi, którzy je urodzili, drudzy rodzice mogą się nigdy nie dowiedzieć, że byli tymi drugimi. Jeśli jednak stanie się coś złego i dziecko będzie samotne i zrozpaczone, wtedy tych drugich rodziców zaczyna coś męczyć. Miewają dziwne sny, często na ulicy czy w parku oglądają się za dziećmi, jakby próbowali kogoś rozpoznać, ale nie wiedzą, kogo i po co. Aż w końcu wpadają na pomysł, że być może są drugimi rodzicami dla jakiegoś dziecka, które ich potrzebuje i prosi w myślach, żeby przyszli i zabrali je do swojego domu. Wtedy zaczynają szukać.

      Największe nieszczęścia dzieci wynikają z pewnej nieuleczalnej choroby, na którą zapadają dorośli. Jest to choroba serca, polegająca na tym, że dorośli nie umieją kochać. To przez tę chorobę pierwsi rodzice, to znaczy ci, którzy dziecko urodzili, nie dbają o to dziecko, krzywdzą je, czasami porzucają i nic ich to dziecko nie obchodzi. Czasami ci dorośli, którzy bywają niedobrzy dla swoich dzieci, wiedza o swojej chorobie i nie chcą być rodzicami. Znacznie gorzej jest wtedy, kiedy tacy rodzice udają, że nie są chorzy. Tłumaczą się wtedy, że to wina dziecka, że ono jest takie niedobre i dlatego traktują je tak źle. Na tę chorobę serca nikt na Ziemi, ani nawet w Niebie, nie wynalazł lekarstwa. Ludzie wymyślili tylko sądy, w których się załatwia sprawy takich dzieci, a Anioły wyszukują im drugą mamę i drugiego tatę.

      Ale dlaczego, jeśli tak się dzieje, tyle dzieci mieszka w domach dziecka? Po pierwsze, dlatego, że tak trudno się znaleźć. Po drugie, ludzie zapominają, że są drugimi rodzicami. Albo nawet, jeśli mają już dziecko, które urodzili, mogą być zapasowymi rodzicami jeszcze dla innego. Myślą też czasem, że skoro nie dane im było urodzić dziecka, to znaczy, że anioły nie chcą, żeby je mieli. Z desperacji coś tak okropnego przypisują aniołom! Trzeba im wybaczyć i ich wzywać. Wtedy zaczynają mieć ten niepokój i dziwne sny. Wtedy sprawy są na dobrej drodze. Wtedy odnajdują swoje dzieci. (J.K-Z)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „15 lat temu”
      Tagi:
      Autor(ka):
      romanska.3463
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 listopada 2016 12:44
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
  • sobota, 19 listopada 2016
  • piątek, 11 listopada 2016
    • Podopieczni naszej Fundacji


      Każdego dnia mijamy dziesiątki, być może setki osób. Ludzi – dorosłych, młodych i starszych, dzieci… Każdy gdzieś zmierza, każdy za czymś podąża. Kobiety z torbami pełnymi zakupów, panowie z teczką, ktoś przystanie czytając ogłoszenia, ktoś rozmawia przez telefon. Grupa przedszkolaków idzie dumnie na spacer, para za parą. Uczniowie biegną z kołyszącymi się na plecach tornistrami. Dzień jak co dzień. Tysiące powtarzających się codziennie obrazów. Następnie każdy z nas wraca do swoich domów, zasiada z rodziną do posiłku, wykonuje machinalnie najpilniejsze obowiązki domowe, odpoczywa i przygotowuje się na następny, podobny dzień… Czy wszyscy? Może jedna z tych pań z torbą zakupów wraca ze świadomością, że ugotuje ostatni obiad w tym tygodniu, bo na więcej już nie wystarczy pieniędzy? Może jeden z tych panów właśnie odebrał telefon, że za brak zapłaconych rachunków jego rodzina właśnie straci wodę, światło lub ciepło? Może jeden z tych przedszkolaków, gdy wróci do domu nie będzie już mógł swobodnie biegać, bo czeka go ciepły koc do rana, aby nie zmarzł w ubogim domu? Może jeden z tych uczniów myśli o zjedzonym w szkole obiedzie, bo wie, że do końca dnia w już nie zje nic równie smacznego? Niestety, tak wiele rodzin przeżywa codziennie podobne dramaty. Tak proszę Państwa, dramaty. Dla każdego, dorosłego, w pełni odpowiedzialnego, a przede wszystkim kochającego swoich najbliższych człowieka ogromnym dramatem, jest to, gdy los lub zdrowie nie pozwalają mu zapewnić podstawowych środków do życia swojej rodzinie. Czytamy o tym w gazetach, podobne sytuacje oglądamy w programach telewizyjnych, słyszymy w radio. A nie rzadko w podobnej sytuacji jest rodzina sąsiadująca z naszym domem, z sąsiedniej miejscowości, z tej samej gminy. Często się zdarza, że właśnie ten, który pomocy potrzebuje najbardziej – nie prosi o nią. Z różnych powodów, których często nie rozumiemy, które są dla nas błahe. Nie wolno nam tego oceniać. Nie jesteśmy w tej właśnie sytuacji, nie jesteśmy tym człowiekiem. Lecz wolno nam pomóc. Wolno nam otworzyć swoje serce na krzywdę drugiego człowieka. Polecamy to, każdemu z Państwa kto nie próbował – wiemy z autopsji, że daje to wiele radości i satysfakcji.

      Właśnie z podobnego powodu w przyszłą sobotę odbędzie się Koncert pt. „Jesteśmy… „ Jesteśmy tu dla Was. Dla każdego z Was, który jest w potrzebie oraz dla każdego, który za naszym pośrednictwem chciałby pomóc. W sobotę będziemy pomagać jednej z rodzin, która zamieszkuje gminę Wojnicz. Rodzinie, którą dotknęła choroba, niesprzyjające zdarzenia losowe, brak dachu nad głową, ciężka sytuacja życiowa i materialna. Rodzinie, w której mimo codziennych trudności słychać śmiech dziecka oraz czuć wzajemną miłość i szacunek. Pomóżmy. Podarujmy im to co materialne i niezbędne dziś do życia, bo to co najcenniejsze i najtrwalsze oni już posiadają mimo choroby i problemów. Posiadają siebie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Podopieczni naszej Fundacji”
      Tagi:
      Autor(ka):
      romanska.3463
      Czas publikacji:
      piątek, 11 listopada 2016 17:58
  • wtorek, 01 listopada 2016
  • wtorek, 25 października 2016