sinusoida, czyli co mają Chiny do raka

Wpis

sobota, 03 września 2011

tradycyjnego obiadu nie było :-(

od prawie 10 lat, czyli od chwili kiedy zostaliśmy rodzicami wówczas prawie 6-cio i 8-mio latków każde rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego świętowaliśmy uroczystym obiadem w restauracji.
W tym roku obiad przenieśliśmy na wczoraj. Niestety, Leszek tak żle się czuł, że nie dał rady pójść. A bez Niego to nie miało sensu :-( - tak stwierdzili chłopcy. Smutne ..........................
Leszek też bardzo przygnębiony. Coraz częściej mówi, że najchętniej rzuciłby to całe leczenie w diabły.......................
Rozumiem Go, ale się NIE PODDAMY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie poddamy się, bo nasza nadzieja jest w chińskim leczeniu.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
romanska.3463
Czas publikacji:
sobota, 03 września 2011 08:15

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • wanilia39 napisał(a) komentarz datowany na 2011/09/03 10:09:24:

    cały czas trzymam kciuki!

Dodaj komentarz